login:

haslo:





Powstanie nowy polsko-brytyjski czołg?

opublikowal: Robert Cichowlas - 2007-05-28 05:48:45

"Nowy, lżejszy czołg o potężnej sile ognia, budowany w polskich zakładach zmieni oblicze sił pancernych. Bumar rozmawia o współpracy przy tworzeniu następcy czołgów T-72 z brytyjskim potentatem zbrojeniowym BAE Systems. ...

Wprowadzeniem nowoczesnego czołgu zainteresowana jest armia. — To ma być nowoczesna konstrukcja, z potężną armatą o kalibrze 120 mm zgodnym ze standardami NATO — mówi gen. Waldemar Skrzypczak, dowódca Wojsk Lądowych, którego głos w sprawach uzbrojenia przesądza dziś o decyzjach MON dotyczących zakupów broni. MON już ogłosiło, że konsekwentnie będzie wycofywać ze służby przestarzałe T-72 rosyjskiej konstrukcji. W grę wchodzi wymiana ponad pół tysiąca czołgów.

— Nasze uzgodnienia z Brytyjczykami zmierzają do rozpoczęcia produkcji nowych czołgów w Zakładach Mechanicznych Bumar Łabędy — potwierdza fakt rozpoczęcia przygotowań, prezes firmy Zbigniew Krzyszkowski. Szef Łabęd nie chce ujawnić szczegółów negocjacji ale podkreśla, że polskie firmy chcą by powstał „polski czołg”. Oznacza to, że w Polsce wytwarzane byłyby jego podstawowe komponenty. — Importu osprzętu elektronicznego zapewne nie unikniemy, maksymalna polonizacja wyrobu to podstawowy warunek przemysłowej współpracy — zastrzega prezes Krzyszkowski.

Wydaje się, iż taką filozofię przedsięwzięcia akceptuje brytyjski koncern. Choć negocjacje objęte są tajemnicą Paul Young dyrektor zarządzający BAE Systems Polska potwierdza, że w grę wchodzi uruchomienie produkcji lekkiego czołgu przez Bumar." ...


Już w latach 90-tych Polacy chcieli zbudować całkiem nowy i własny czołg Goryl i był to nawet specjalny program rządowy. Z wielu powodów nic z tego nie wyszło i musieliśmy zadowolić się modernizacją starej rosyjskiej konstrukcji T-71 czyli PT-91 Twardy.
W latach 90-tych wielu uważało, że rola czołgu na współczesnym polu bojowym jest coraz mniejsza i że nowoczesne bojowe wozy piechoty (np. Rosomak) skutecznie je zastąpią. Wojna w Iraku i w Afganistanie udowodniła jednak, że rola czołgów jest niezmienna i bez nich nie wygra się żadnej wojny.

Oryginal: http://www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=3029
Wizytowki, kalendarzyki, biznes karty. Tani druk dla agencji reklamowych i klientow indywidualnych.
1000 wizytowek juz za 40 zl!         Pelna oferta i cennik: www.wizytowki.pro

Komentarze:

marek harmak (kapsztad) 2010-06-20 16:53:37
czy kompania p.panc w zasadzce.czy kompania czołgów,jedziemy na stabilizacji.
Krzysiek K. (krzysiek) 2007-05-28 10:49:24
Czołgi w dobie broni masowego rażenia.

Po co mieć czołgi jeśli się nie ma samolotów, które zapenią im dostateczny parasol?
Robert Cichowlas (rcicho) 2007-05-28 10:53:37
Racja ... tylko że Loara już dawno opracowana i tylko czeka na zamówienie polskiej armii: http://content.answers.com/main/content/wp/en/f/fa/PZA_Loara.jpg

Warto dodać, że to podobno najnowoczesniejszy tego typu zestaw przeciwlotniczy na świecie.
Michael Jordan (mkj) 2007-05-28 11:46:15
Brzydka ta Loara. Jej zadaniem jest chyba odstraszanie przeciwników :)
Grzegorz Matusiak (tempus) 2007-05-28 09:43:53
A ile czołgów mieli Afgańczycy?
zdzisław Konopka (w99) 2009-07-26 01:59:11
według szacunków bo w afganistanie nie ma jednej strony walczącej jest tam do 1000 do nawet 2000 czołgów.tam nawet przydrożni bandyci mogą mieć czołg!!!A ich ten konflikt napradę nie interesuje.W większości T-55,T-62 mniej t-72.Co wydawałoby się dziwne,ale afgańczycy sami nawet niektóre na własną rękę modernizowali!!!!!
zdzisław Konopka (w99) 2009-07-26 01:58:19
według szacunków bo w afganistanie nie ma jednej strony walczącej jest tam do 1000 do nawet 2000 czołgów.tam nawet przydrożni bandyci mogą mieć czołg!!!A ich ten konflikt napradę nie interesuje.W większości T-55,T-62 mniej t-72.Co wydawałoby się dziwne,ale afgańczycy sami nawet niektóre na własną rękę modernizowali!!!!!
Robert Cichowlas (rcicho) 2007-05-28 09:54:42
A po co Talibowie mieli mieć czołgi?
Stosowane na szeroką skalę w Iraku i w Afganistanie KTO (kołowe transportety opancerzone) okazały się bardzo nieodporne nie tylko na zwykłe granatniki przeciwpancerne ale również na broń kalibru 14,5 mm. Dobrze opancerzony czołg doskonale daje sobie radę nie tylko na tradycyjnym polu bitwy ale również w mieście. Skuteczną bronią przeciwko nim są nowoczesne rakiety ppanc oraz niektore (te nowe) granatniki ppanc.
Izraelska armia do walk w miescie przeciw piechocie czy palestynskim bojówkom stosuje specjalny pocisk czołgowy. Znajduje się w nim prawie 5 tys niewielkich strzałek (2-4 cm). Jesli wykryty zostanie oddział Hamasu to taki pocisk ładuje się do lufy czołgu i celuje nieco do góry. Gdy pocisk znajdzie się nad celem eksploduje i kilka tysięcy strzałek wylatuje w roznych kierunkach z ogromna prędkością. Jakie są skutki nie trzeba opisywać. Palestynczycy boją się tego jak ognia.
Robert Cichowlas (rcicho) 2007-05-28 09:58:55
Dodam dla uzupełnienia, ze gdyby Talibowie i irackie bojówki posiadały nowoczesne rakiety ppanc czy super granatniki to stosowanie czolgów również nie byłoby dobrym rozwiazaniem. Rakiet nie posiadali ale mieli troche bardzo dobrych rosyjskich (albo raczej chińskie klony) granatników rodzaju RPG-27 i one dawały czasem radę nawet przeciw Abramsom.
Grzegorz Matusiak (tempus) 2007-05-28 14:45:38
Jak z tego wynika czołgi nie zawsze zapewniają zwycięstwo. Oczywiście dobrze by było żebyśmy mieli jak najlepsze czołgi, ale należy pamiętać, że są one tylko jednym z wielu komponentów współczesnego pola walki. Swoją drogą RPG-7 przebija pancerz o grubości 600 mm. Wszystkie czołgi mają miejsca wrażliwe na te pociski. Warto pamiętać ile kosztuje czołg, wyszkolenie załogi i logistyka związana z użyciem go na polu walki, a ile kosztuje cokolwiek, co jest w stanie go wyeliminować, a co może wystrzelić byle ciura taborowa.
kokosz (kokosz) 2007-05-28 09:54:21
sojusz północny miał ich trochę
Adam Gramowski (gramowski) 2007-05-28 09:06:19
to czytam, to przypomna mi sie, jak jeszcze kilka lat temu gazety probowaly opiewac polska nauke, ze to niby polscy chemicy cos tam, ze niby polscy specjaliści od niebieskiego lasera są w najbardziej zaawansowanych pracach nad czymś tam. Zawsze ze wszystkiego wychodzilo g...o i okazywalo sie, ze polscy "naukowcy" są dobrzy jedynie do wstawiania piątek i dwójek w dzienniczkach.

Jak teraz czytam, ze kolejny socjalistyczny moloch jest BLISKI czegos tam, to przeczucia mam podobne
Piotr Makowski (piotrm) 2007-05-30 12:12:37
Z tego że coś naukowcy opracowali jeszcze niewiele wynika.
Potem jeszcze przemysł musi to wdrożyć do produkcji.
I oczywiście najszybciej wdroży tam, gdzie są najlepsze warunki dla przedsiębiorczości.
Nawet jeśli technologia produkcji niebieskich diod laserowych została opracowana w Polsce, to żadna polska fabryka przy naszych przepisach i podatkach nie była w stanie konkurować z np. dalekowschodnimi.
Tak działa rynek.
Jak chcemy mieć innowacyjną gospodarkę to trzeba zdjąć jej gorset "polityki gospodarczej". Bo innowacji nie da się zadekretować ani zaplanować. Ani z góry przewidzieć, gdzie powstanie.
Jeśli wspieramy jakiś sektory gospodarki to siłą rzeczy relatywnie tłumimy inne. A skąd wiemy, że to nie w tych innych właśnie poswtaną najcenniejsze innowacje?
Patryk E. Głowacz (patryk) 2007-05-31 01:21:17
Alter ego Chlewickiego, mówiło kiedyś, że "Jarek" czyta WiK.
Proponuje, żeby przeczytał kilka razy ten komentarz.
michal s (agil) 2007-05-28 22:19:51
jak juz sa bardzo, bardzo, bardzo bliscy
to spieprzaja do stanow i smietanke(kase) zgarnia
"znany amerykanski osrodek badawczy"
Zalogowani uzytkownicy moga oceniac artyluly