|
UPR – diagnoza
Autor: Mariusz Waszak
Opublikowal: Robert Cichowlas

2007-03-15 11:05:32
Wiem coś o tym, bo przez lata byłem w UPR’ze prezesem Oddziału Wielkopolskiego, prezesem Koła Poznań, członkiem Rady Głównej, i przez dwie kadencje wiceprezesem partii.
Dlaczego?
Przecież to, co proponuje, zwłaszcza w sprawach ekonomiczno – społecznych, Unia Polityki Realnej ma zrozumiały, logiczny spójny program. Program, który może uzdrowić nasz kraj i to bardzo szybko. Proponujemy ludziom wolność – możliwość wyboru tego, co chcemy uczynić z naszymi pieniędzmi, jak kształcić dzieci, gdzie i za ile się leczyć, a przede wszystkim stwarza możliwość zarabiania znacznie większych pieniędzy, którymi będziemy musieli dzielić się z aparatem Państwa w o wiele mniejszym stopniu niż to ma miejsce dzisiaj. Ludzie nie chcą wolności?! Pieniędzy? Prawa wyboru? Otóż nie chcą.
Dlaczego?
Otóż, dlatego, że ludzie są po prostu leniwi i tchórzliwi. Proponujemy im prywatne, zróżnicowane szkoły, które mogą wybrać według uznania i talentów dziecka. Świetnie? Otóż nie dla wszystkich. Człowiek dokonujący takiego wyboru musi myśleć, wybierać, zastanawiać się itd. Dziś nie ma problemu – szkoła jest jedna, z jednym programem, co z tego, że idiotycznym. Nie ma konieczności dokonywania wyboru, podejmowania decyzji. Za nasz leniwy elektorat robi to aparat Państwa i taki stan rzeczy masom odpowiada. Można siedzieć w chacie i nie myśleć o takich rzeczach.
Podobnie z ubezpieczeniami i opieką zdrowotną. Chcemy znieść przymus ubezpieczeń – i bardzo słusznie, ale przeciętny zjadacz chleba chce być ubezpieczony i to przymusowo, bo inaczej musiałby wykonać pracę: podjąć decyzję czy się ubezpieczyć czy nie. Musiałby wybrać formę ubezpieczenia i jego wysokość. Dziś za niego decyduje aparat biurokratyczny i to leniwemu plebsowi odpowiada. Ze zgrozą społeczeństwo przyjmuje pomysły na likwidację państwowej „bezpłatnej” służby zdrowia. My wprawdzie wiemy, jaki to idiotyzm, ale ludzie tego nie rozumieją. Jak to? A jak złamię sobie nogę to będę leżał na ulicy i nikt mi nie pomoże? A jak złapię ślepą kichę, to na pewno umrę!
Chcemy, żeby lepiej wiodło się najcenniejszej klasie społecznej – przedsiębiorcom. Natomiast ten przedsiębiorca to w oczach plebsu zwykle „prywaciarz”, „złodziej”, „wyzyskiwacz” i motłoch życzy mu jak najgorzej.
Chcemy, aby było wielu ludzi majętnych. W oczach większości człowiek bogaty to „oszust” i „złodziej”. Sam robiłem awanturę katechetce, która uczyła dzieci, że „dobrzy” są tylko ludzie biedni, a wszyscy bogaci są „źli”.
Swojego czasu na spotkaniu wyborczym zapytał mnie jakiś człowiek:
- czyli pod waszymi rządami alkohol będzie znacznie tańszy, a zarabiać będziemy więcej?
- Tak właśnie będzie – odpowiedziałem
- No, to jak na was nigdy nie zagłosuję!
- O? A dlaczego? – zapytałem
- Bo jak będę miał więcej forsy i gorzała będzie tania to zachleję się na śmierć!
Głupie? Śmieszne? Nie, tragiczne – ludzie właśnie tak myślą. Są jak dzieci: nie chcą ponosić za nic odpowiedzialności, podejmować decyzji, wierzą w państwowego św. Mikołaja, który przyjdzie i „da”. Większość „elektoratu” jest leniwa i bezbrzeżnie głupia. Nie zmienimy tego.
To też jest przyczyną, że niewiele UPR’u jest w mediach. Niektórzy podejrzewają „spiski”, „zmowę zamilczania” itp. Nieprawda. Media interesuje głównie oglądalność, słuchalność i nakład. Nie chcą pisać o rzeczach, które proponujemy, bo odbiorcy nie chcą nawet o tym słyszeć. Dla większości ludzi szczytem marzeń jest adres w bloku, tani samochód, kolorowy telewizor, DVD, żeby na piwo starczyło, a w sobotę na pół litra i święty spokój. Nic więcej! A my chcemy, aby myśleli, jaką szkołę wybrać, jak się wzbogacić, czy się ubezpieczyć itd. A ludzie nie chcą wolności – mają dusze psów łańcuchowych i z tym im dobrze.
Co robić? Nic. Starać się zachowywać konserwatywno – liberalny program w wersji możliwie najczystszej i czekać. Czekać na okazję. Niestety, przyjdzie długo poczekać. Naszą okazją może być katastrofa ekonomiczna, wojna lub podobne sprawy. Można też nauczyć się... kłamać – czyli mówić motłochowi to, co chce usłyszeć a robić swoje. Ale do tego trzeba mieć ludzi w Rządzie. Nie mamy. Na własne życzenie. Przed poprzednimi wyborami, wraz z kol. Kadenem przedstawiliśmy ówczesnym władzom UPR’u (JKM, Boroń, Wojtera, SM) pewien, już „nagrany”, poufny, plan. Nikt nas nie posłuchał. Szkoda. Dziś mielibyśmy swoich ludzi nie tylko w Sejmie, ale i w Rządzie! Był to pewien Machiawelizm, ale skazany na sukces! Niestety drugi raz tego „numeru” raczej nie uda nam się powtórzyć. To se ne wrati.
Kolejny problem UPR’u to całkowicie księżycowa polityka kadrowa JKM’a, który ma niesamowity talent to wyszukiwania ludzi, z którym jest potem masę kłopotów – do sabotażu włącznie. I na to mieliśmy pomysł – chcieliśmy przenieść centralę partii do Poznania. Był gotowy lokal, sprzęt, ludzie, środki na utrzymanie Centrali i w ogóle wszystko. A wszystko to znacznie potężniejsze niż w warszawce. I na to nie dostaliśmy zgody.
JKM podobnie jak Stalin uwielbia mieć przy sobie dwie, zajadle zwalczające się frakcje, a sam stać ponad nimi. Z tym, że Stalin miał potężny aparat sowieckiego państwa, a UPR to niewielka partia i uwikłanie w wewnętrzne niesnaski czasem angażowało CAŁĄ siłę tej organizacji! Nie starczało już na jakąkolwiek inną działalność.
Społeczeństwa i demokratycznych wynaturzeń raczej już nie zmienimy, nie ucywilizujemy i nie wychowamy. Nasz czas w końcu przyjdzie. Kiedy? Tego nie wiem. Mogę tylko zacytować pewnego prawicowego publicystę: Dopóki my – ludzie prawicy żyjemy, pracujemy i walczymy, jeszcze Polska nie zginęła.
Amen.
Mariusz Waszak,
Aby dodać nowy komentarz musisz się zalogować
Jeśli jeszcze nie masz konta
zarejestruj się!
|
JKM [0]
|
Ryszard Golis (gofox) - 2007-08-11 15:48:32
|
Niestety ale, co do diagnozy Pana Mariusza muszę się zgodzić. Pan JKM często wypowiada bardzo kontrowersyjne sądy, z którymi środowisko UPR nie zawsze się zgadza. Przed wyborami samorządowymi chciałem pomóc, niestety telefon siedziby całyczas milczał! W moim okręgu(RATAJE) nie wystawiono żadnego kandydata!!!
Sam bym kandydował gdyby UPR się zgodził, po to chociażby żeby istniała lista UPR
Kandydowałem w końcu z listy LPR, która jak wiemy poniosła klęskę, ale tam członkowie i sympatycy wykonali mrówczą pracę, a w sidzibie UPR nie miał nawet kto odebrać telefonu! Mam wrażenie, że działalność członków i sympatyków UPR sprowadza się do czytania NCz! Może krzywdzące, ale po ostatnich wyborach samorządowych w Poznaniu odnoszę właśnie takie wrażenie.
odpowiedz
To co uderza w myśleniu UPR to jakaś antydemokratyczność tak jakby partie polityczne były wynalazkiem monarchii czy dyktatury w tych ostatnich one były narzędziami ale istotą życia politycznego jest działanie w ramach demokracji.
Moim zdaniem UPR zasłużyła sobie na taki a nie inny los a JKM nie przegrał przypadkowo lecz dokonał marginalizacji zaplanowanej czy świadomie czy nie to osobny temat ale chyba, każdy człowiek oderwany trochę od sekty nie raz stukał sobie w czoło i pytał - po co ? I tu można długo wymieniać - łączyć sprawy ważne z pierdołami i walką z masonerią po co iść tak daleko w gospodarce skoro skutek jest odwrotny od zamierzonego i nikt już postulatów UPR nie traktuje dawno poważnie.
W przypadku UPR mamy do czynienia z odwróceniem myślenia o polityce i zamknięciu się na wszelkie argumenty z zewnątrz. Klęski wyborcze i życie po za polityką sprawiały, że program a szczególnie postawy stawały się coraz bardziej radykalne.
Dziś to już środowisko, któremu pomóc może tylko psycholog, które nie jest zdolne do uczciwej oceny rzeczywistości. A bez tej oceny nie może być poprawy.
Pewno UPR nigdy nie byłaby partią formatu PiS czy PO walczącą o ponad 20 procent ale myślę, że przy innym postawieniu spraw środowisko mogło coś znaczyć i jednak mieścić się w progu wyborczym na poziomie 7 procent a poprzez poparcie ważnych środowisk i tworzenie prawicowych kadr jego rola mogła być zdecydowanie większa wychodząca po za fundamenty, że użyje takiego giełdowego sformułowania.
Kluczowe pytania w UPR są po za debatą. A postawie tylko dwa.
Jaki program liberalny w Polsce był i jest możliwy do realizacji ?
Jaki sens ma totalna krytyka UE skoro prawica skazana jest na klęske z innym programem jako rozwój Polski w ramach UE ?
odpowiedz
Trzeba tej mądrzejszej zaradniejszej garstce pozwolić żyć tak jak to sobie wyobraża, czyli bez przymusu ubezpieczania się w ZUSie, bez przymusowego OC, bez państwowej przymusowej szkoły, bez państwowego lecznictwa.
Trzeba dla garstki wywalczyć wyłom w murze.
Jakby się to udało, to wtedy reszta będzie patrzeć, liczyć i wybierze to co lepasze.
Brak jest pozytywnego przykładu tu na miejscu, że można bez tego socjalistycznego "dobrodziejstwa" żyć i mieć się całkiem dobrze.
Po tylu latach ludzie nie potrafią żyć bez tego socjalu, nie wierzą dopóki na własne oczy nie zobaczą.
Trzeba siłę kierować na WOLNOŚĆ od państwowego przymusu.
Czy to możlliwe ?
Bardzo bym chciała, żeby ten ZUS oddał mi moje składki i poszedł ....... [ tu proszę sobie wstawić najbrzydsze słowo jakie znacie].
odpowiedz
Nie potraficie dotrzeć do wyborców, mimo że macie "doskonały program". Zamiast szukać przyczyn porażki we własnej nieudolności obrażacie się na demokrację, a wyborców nazywacie motłochem. Z takim podejściem nie macie żadnych szans na sukces.
W gospodarce rynkowej nie wystarczy mieć "doskonały produkt", należy jeszcze umieć go sprzedać. Czasem umiejętności marketingowe są nawet ważniejsze od jakości produktu, czego przykłądem jest chociażby Windows.
Partia, jakby na to nie patrzeć jest produktem, który trzeba umieć sprzedać. Skoro tego nie umiecie warto zacząć się uczyć, zamiast modlić się o kryzys gospodarczy własnego kraju.
PS. ten znakomity plan polegający na sojuszu z Samoobroną (najbardziej lewicową partią w Polsce, w dodatku pełną kapusi i aferzystów) byłby gwoździem do trumny dla UPR
odpowiedz
"Przed poprzednimi wyborami, wraz z kol. Kadenem przedstawiliśmy ówczesnym władzom UPR’u (JKM, Boroń, Wojtera, SM) pewien, już „nagrany”, poufny, plan. (...) Niestety drugi raz tego „numeru” raczej nie uda nam się powtórzyć. To se ne wrati."
To skoro ne wrati, to może by tak przedstawić ten diabelsko dobry, skazany na sukces plan? Musi on być naprawdę ciekawy...
odpowiedz
To prawda, istnieją wyhodowani przez państwo ludzie bezmyślni, którzy nie chcą dokonywać wolnych wyborów.
Istnieją też (i jest ich nie mało) ci, którzy chcą wybierać i wybierają .... niestety wyjazd do Irlandii, Wielkiej Brytanii, USA. Jest bardzo wielu takich naszych rodaków, którzy ciągną do wolnej gospodarki. Spory elektorat PO popiera tą partię, gdyż błędnie uznaje ją za wolnorynkową (szła do wyborów z hasłem "Polska liberalna") a na UPR nie głosuje bo nie widzi jej w sondażach i obawia się "straconego głosu".
Proponuję hasło:
"Nie wyjeżdżaj do Irlandii, zaproś Irlandię do siebie - głosuj na UPR"
odpowiedz
Sojusz z SO. Może i coś z tego mogłoby być. UPR i SO (wtedy) łączyłoby to, że obydwie partie są antysystemowe.
Ale co do efektów, to nie należy być zbytnim optymistą, bo SOUPR byłaby zdecydowanie gorszym partnerem dla Kaczyńskiego i wtedy mogłyby być wcześniejsze wybory albo POPIS.
odpowiedz
Bardzo sprawni endodynamicy nie zajmują się zmniejszaniem golenia małp. Bardzo sprawni endodyanmicy nie są frajerami. Wręcz przeciwnie. Bardzo sprawni endodynamicy sterują goleniem, kierują stadem małp tak, aby realizowały ich interes.
Z dokładnie tego samego powodu nigdy nie pozyskacie dostatecznych zasobów (np. kapitału), aby móc przejąć REALNĄ władzę. Oni ZAWSZE będą mieli mega-przewagę w ilości zasobów. Tak zbudowany jest system.
odpowiedz
"Swojego czasu na spotkaniu wyborczym zapytał mnie jakiś człowiek:
- czyli pod waszymi rządami alkohol będzie znacznie tańszy, a zarabiać będziemy więcej?
- Tak właśnie będzie – odpowiedziałem
- No, to jak na was nigdy nie zagłosuję!
- O? A dlaczego? – zapytałem
- Bo jak będę miał więcej forsy i gorzała będzie tania to zachleję się na śmierć!
Głupie? Śmieszne? Nie, tragiczne – ludzie właśnie tak myślą."
Kiedyś rozmawiałem z jedną studentką o programie UPR i mi powiedziała, że nie zagłosuje na UPR bo chcą znieść przymus płacenia składek na ZUS a jak nie będzie przymusu to ona wszystkie pieniądze od razu wyda i na starość nie będzie miała co jeść. Jestem przyzwyczajony do głupoty ludzkiej ale ona i mnie nieraz zdumiewa. Na szczęście ZUS padnie a właściwie już padł i i tak nie będzie miała co jeść na starość - dostanie za swoje. Ha ha ha...
odpowiedz
|
cytat [1]
|
DariuszSiodłak (dariuszsiodlak) - 2007-03-15 14:52:16
|
...Kolejny problem UPR’u to całkowicie księżycowa polityka kadrowa JKM’a, który ma niesamowity talent to wyszukiwania ludzi, z którym jest potem masę kłopotów – do sabotażu włącznie....
PEŁNA ZGODA,
ten pomysł z Wojterą to byla kpina nie tylko z UPR, ale prede wszystkim z wyborców UPR,
!!!
odpowiedz
|
No co wy? [0]
|
Krzysiek K. (krzysiek) - 2007-03-15 14:36:33
|
Udajecie czy jesteście?
Przecież to oczywiste kto ma zadanie kanalizowania i spuszczania do rynsztoku.
odpowiedz
> Kolejny problem UPR’u to całkowicie księżycowa polityka kadrowa JKM’a, który ma niesamowity talent to wyszukiwania ludzi, z którym jest potem masę kłopotów – do sabotażu włącznie.
Moim zdaniem ta "osobliwość" JKM'a jest główną przyczyną obecnego stanu. Gdyby wyborów dokonywał rzucając kością, czyli wyłapywał by "losowych" ludzi, byłoby zdecydowanie lepiej.
odpowiedz
| Najnowsze wiadomosci
Wyłączanie systemu opatentowane… Paranoi patentowej ciąg dalszy – Microsoft opatentował wyłączanie systemu operacyjnego.
Polska odciąży inne kraje - przyjmie więcej imigrantów Polska chce pomóc najbardziej obleganym przez imigrantów krajom Unii Europejskiej i razem m.in. z Francją, Wielką Brytanią, Niemcami, Słowacją oraz Słowenią weźmie udział w unijnym programie relokacji imigrantów - informuje "Metro".
Francja proponuje uregulowanie unijnego rynku surowców Francja wysłała do Komisji Europejskiej szczegółową propozycję w której wzywa do podjęcia wspólnych działań na rzecz uregulowania coraz bardziej niestabilnych rynków surowcowych, zanim kraje ten obejmie przewodnictwo w Grupie 20 potęg gospodarczych, powiedzieli ministerialni urzędnicy.
Gleba, na której rodzi się faszyzm Zastanawiające, jaką nienawiść w człowieku może budzić wolność innych ludzi. „Gazeta Wyborcza” zamieściła relację z akcji łódzkiej straży miejskiej, która usiłowała przegonić z ulicy handlujące tam z „pudełek” osoby, próbując zabierać im siłą towar (ciekawe na podstawie jakiego prawa?). Akcja zakończyła się niepowodzeniem. Pod relacją znajdują się komentarze czytelników. W większości agresywnie i chamsko atakujące handlarzy.
Niemiecki naród na drodze do samolikwidacji Niemiecki naród się kurczy, a społeczeństwo przechodzi jakościowe i kulturowe zmiany w związku z imigracją z krajów muzułmańskich - ocenił członek zarządu Bundesbanku, socjaldemokrata Thilo Sarrazin, prezentując w poniedziałek w Berlinie swą najnowszą książkę.
Place zabaw w kolorach PO W ramach programu "Radosna szkoła" rząd płaci połowę za place zabaw, ale tylko wtedy, jeśli będą z pomarańczowej gumy. Pomarańczowo-granatowe place zabaw mają powstać w 14 tys. podstawówek.
Arma cano - pars nona A więc jednak nie działa?
Szok, prawda? W państwach totalitarnych, gdzie obywatel nie ma prawa się bronić, szaleńcy też urządzają rzezie.
Paranoja sięgnęła zenitu "To pewnie bomba" - zażartował na lotnisku w Rostocku jeden z Niemców, gdy podczas kontroli osobistej, przez którą przechodził włączył się sygnał bramki kontrolnej. Na lotnisku od razu ogłoszono alarm.
Totalna inwigilacja w Meksyku? Pamiętacie Raport Mniejszości, gdzie skanery rozpoznawały w miejscach publicznych ludzi, by wyświetlać im na billboardach spersonalizowane reklamy? Podobnie ma być w Meksyku. Bo ponoć powszechne skanowanie w miejscach publicznych tęczówek ma służyć nie tylko “bezpieczeństwu”, ale i “wygodzie”. Żegnaj 2010, witaj 1984?
Polska donosem stoi Do skarbówki wpływa rekordowa liczba informacji od "życzliwych" - zauważa "Rzeczpospolita". Najczęściej informują o przekrętach podatkowych sąsiadów, byłych małżonków i pracodawców lub konkurencyjnych firm.
Administracja rośnie jak na drożdżach Rząd planuje w ramach pakietu oszczędnościowego zamrożenie płac w sferze budżetowej, ale to nie wystarczy, jeśli nie ograniczy się wzrostu zatrudnienia. W ubiegłym roku przybyło ponad 40 tys. urzędników, z czego ponad 24 tys. w administracji samorządowej i prawie 16 tys. w państwowej.
Słowacja zamierza iść w ślady Singapuru w wojnie z biurokracją Słowacki minister gospodarki oraz były dyrektor agencji reklamowej, Juraj Miškov, zamierza zlikwidować biurokratyczne ograniczenia i złagodzić przepisy prawa pracy, by zachęcić do inwestycji w kraju, który, jak twierdzi, może się stać Singapurem Europy Wschodniej.
Nawet 2600 zł grzywny za sprzedaż "na zeszyt"! - Aby żyło się lepiej! Sprzedaż "na zeszyt" to powszechna praktyka handlowa, szczególnie w niewielkich miejscowościach lub wśród dobrze znających się osiedlowych społeczności. Udzielając klientom kredytu właściciele ryzykują jednak więcej niż tylko niespłacony dług - fiskus może nałożyć na nich mandat nawet do 2600 zł.
Chodź, pomaluj mój świat… urzędniku W chwili, gdy to piszę, 91% osób biorących udział w ankiecie na stronach „Gazety Wyborczej” opowiada się za zabranianiem stawiania reklam na prywatnych posesjach, „bo to szpeci przestrzeń”.
Ratusz miał oszczędzać, a zatrudnił 1,5 tys. nowych osób Pod rządami Hanny Gronkiewicz-Waltz zatrudnienie w ratuszu wzrosło o 1,5 tys. osób. W dobie kryzysu trzeba na gwałt szukać oszczędności, ale burmistrzowie nie przewidują redukcji zatrudnienia
Ziobro idzie po władzę
Zbigniew Ziobro wyraża się jasno ("Te wybory można było wygrać", "Rzeczpospolita", 14 sierpnia 2010): "Jarosław Kaczyński mógł wygrać lewą ręką, gdyby w starciu z Komorowskim mówił o tragedii smoleńskiej i atakował PO za powódź, a nie przemawiał głosem baranka prowadzonego na rzeź przez wiadome siły".
UPR odpowiada na apel posła PiS Ostatnio poseł partii Populizm i Socjalizm, pan Artur Górski zaapelował* do organizacji pozaparlamentarnych o powołanie Ruchu Obrony Podatników. My – członkowie Unii Polityki Realnej – tworzymy taki ruch od wielu lat, działając konsekwentnie na rzecz obniżenia danin publicznych.
Ustawa o bateriach Państwowe regulacje ogarniają coraz to większe obszary naszego życia. Okazuje się, że od roku mamy w Polsce Ustawę o bateriach i akumulatorach.
Socjalista Ikonowicz kosi trawnik u liberała Piotr Ikonowicz, ikona PPS skosił trawnik na posesji prezydenta Wadima Tyszkiewicza. Zarobił na czysto 15 zł, co wystarczy na czynsz mieszkańca domu socjalnego w Nowej Soli. Był zdziwiony
Chiny 2 potęgą świata Chiny są już drugą na świecie gospodarką, bo Japonia zwolniła.
Chiny w drugim kwartale wyprzedziły Japonię i stały się drugą gospodarką na świecie pod względem wielkości PKB. Przed nimi już tylko Stany Zjednoczone, ale choć dystans do nich jest jeszcze duży, zmiany lidera nie wyklucza się już za kilkanaście lat.
|