|
UPR: szambo czy perfumeria?
Autor: upr.org.pl / uprnowysacz.blog.onet.pl
Opublikowal: Radzisław Franczak

2010-01-29 11:54:48
Prezes Okręgu Warmińsko-Mazurskiego UPR p.Piotr Lisiecki był łaskaw napisać i zamieścić na stronie głównej swój tekst pt. "Co się stało w UPR".
Tekst ten jest przykładem pseudo-analizy zaciemniającej sytuację i odwracającej uwagę od rzeczywistej istoty problemu.
Piotr Lisiecki chciałby sprowadzić wszystkie spory wewnątrz UPR do konfliktu pomiędzy JKM i jego zwolennikami z jednej strony i frakcją tzw. "reformatorów" z drugiej. Taki sposób przedstawienia spraw świadczy albo o jakiejś "antykorwinistycznej" obsesji ( a la Chojecki), powodującej widzenie świata tylko przez pryzmat Korwina, albo o celowym przekłamaniu, albo też wyjątkowej prostocie umysłu.
Prawdziwy problem tkwi jednak w zupełnie w innym miejscu. A JKM jest tylko w jego tle.
Podział wewnątrz UPR, jakiego dokonała frakcja (post)logistyczna jest sztuczny, zarówno z punktu widzenia różnic ideologicznych (całkowicie w poprzek), pomysłów na usprawnienie partii, jak i preferowanej taktyki działania. Nie do końca pokrywa się również, wbrew pozorom, z sympatiami personalnymi.
Ci, którzy nazwali się "reformatorami" (czyli grupa trzymająca Witczaka) nie mają ani żadnego jednolitego poglądu na kierunek zmian statutowych (m.in. pomysły od likwidacji Konwentyklu do wzmocnienia jego roli), ani nie stanowią pełnej wspólnoty ideologicznej (są tam ludzie od ateistycznych libertarian, przez gorliwych katolików, po fanatycznych protestantów wierzących w kreacjonizm). Do wielu z nich mi osobiście byłoby znacznie bliżej pod względem ideowym niż do części "mojej" frakcji... Z większością pewnie też bez problemu porozumiałbym się co do taktyki walki wyborczej.
Tymczasem ci, których (post)logistycy nazywają pogardliwie "korwinistami", też wcale niekoniecznie nimi są. Tak naprawdę niewielu z nich przed konwentem było entuzjastami powrotu JKM na fotel prezesa UPR, kilku znanych i wpływowych działaczy zapowiedziało nawet w takiej sytuacji zaprzestanie aktywnej działalności politycznej!
Ja - w przeciwieństwie do Piotra Lisieckiego - oczywiście uważałem i uważam, że odejście JKM z Unii Polityki Realnej to wydarzenie bardzo złe i przykre. Pan Janusz Korwin-Mikke zawsze był i nadal jest dla mnie bardzo ważnym Autorytetem, któremu w największym stopniu zawdzięczam ukształtowanie mojego światopoglądu. Nie ukrywam, że cenię Go, darzę szacunkiem i sympatią. Nie wyobrażam też sobie bratobójczej walki o skromny konserwatywno-liberalny elektoracik pomiędzy UPR i nową inicjatywą Korwina.
Jednak od samego JKM ważniejsze są: Idea i Zasady.
O przerażająco nieudolnej i katastrofalnej w skutkach prezesurze Witczaka nie ma potrzeby się rozpisywać, zresztą pisałem już o tym częściowo: (http://www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/4869/ ).
Moralna ocena postępowania p.Witczaka i jego prawej ręki, p.Grockiego też jest jednoznaczna. Siódme Przykazanie nie pozostawia w tej kwestii zbyt wielkiego pola do interpretacji.
Nieprzypadkowo w Statucie UPR znajdują się dwa niesłychanie ważne punkty:
5. Do wypełnienia powyższych celów UPR stosuje środki zgodne z prawem i etyką.
6. Nie jest dopuszczalne podejmowanie działań oddalających od powyższych celów w nadziei, że przyniesie to korzyść w przyszłości.
Punkt szósty w wolnym tłumaczeniu oznacza po prostu, że cel nie uświęca środków. Tymczasem dla pewnej grupy członków UPR cel, jakim było pozbycie się JKM z partii był godzien wszelkich środków. Ci ludzie do samego końca bronili p.Witczaka, usprawiedliwiali wszystkie jego łajdactwa (nawet, jak Paweł Chojecki, za pomocą cytatów cytatów Biblii), głosili obłudne przemowy w stylu sowieckiej "Prawdy", w których wbrew oczywistym faktom dowodzili, że p.Witczak jest świetnym prezesem a pieniądze, które ukradł w istocie mu się należały ( Sławomir Sławski na Konwencie).
Zastrzeżenia, jakie od wielu miesięcy zgłaszał oddział stołeczny do osoby byłego skarbnika UPR, Grzegorza Grockiego i wszelkie próby rozliczenia go, wyjaśnienia, gdzie zniknęły oddziałowe pieniądze, były nie tylko ignorowane, ale wręcz wyśmiewane. Az w pewnym momencie nie dało się dalej ukrywać, że skarbnik jest zwykłym oszustem. Ale nawet to nie skłoniło (post)witczakowców do żadnej refleksji.
Kilka tygodni temu jeden z ważniejszych przedstawicieli ekipy (post)logistycznej, Tomasz Brzezina, w rozmowie ze mną przyznał otwarcie, że Witczak ani przez sekundę nie powinien być prezesem i prywatnie podzielił chyba całkowicie moją opinię na jego temat. Ale też stwierdził dobitnie, że na pewno nie zgodzą się, by władzę w UPR-ze objął ktokolwiek, kto na Konwencie nie poparł Logistyka i Grockiego. Akceptacja szamba stała się więc dla nich wyznacznikiem cnoty i najważniejszą – a nawet chyba jedyną - rekomendacją. Dali temu dobitnie wyraz 9.01. za pomocą metod dalece odbiegających od uczciwości, kiedy to dokonali "operetkowego zamachu stanu". Teraz celem nie był jużKorwin – teraz chodziło o pozbawienie jakiegokolwiek wpływu na UPR wszystkich prawdziwych oraz urojonych "korwinistów", czyli mówiąc wprost – wszystkich, którym szambo nieładnie pachniało.
W tym kontekście ciekawie brzmią zarzuty (post)logistyków kierowane pod adresem niektórych członków UPR (w tym członków Rady Głównej UPR) o rzekome rozpowszechnianie obelg i pomówień wobec kierownictwa partii. Czyli mówiąc wprost – nie wolno nazwać malwersanta malwersantem ani złodzieja złodziejem. Najlepiej ukryć przed członkami UPR, że przez wiele miesięcy byli okradani i oszukiwani. Niech grzecznie płacą i się nie czepiają. Bo przecież wiadomo – i tak wszystkiemu winien jest JKM a Witczak i jego ekipa chcą jak najlepiej...
W tym kontekście przypomnę fragment oświadczenia władz UPR z dn 23.09.2009 po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc:
"Nie będzie też można mówić, że osoba, która chciała dokonać aborcji, chciała dokonać zabójstwa. To absurdalne – dla portalu Fronda.pl komentuje szef UPR Bolesław Witczak."
Cóż, jak widać czasem optyka zmienia się w zależności od punktu siedzenia...
Tak więc w UPR coś się w istocie stało. Odszedł Korwin, odszedł Michalkiewicz, za to wlało się szambo. I okazuje się, że w tym szambie niektórym całkiem dobrze się pływa.
Tomasz Dalecki
Tekst Piotra Lisieckiego:
http://www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=76&aid=8713
Źródło: http://www.stoleczny.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=106&katid=170&aid=8721
***
Czy da się jeszcze uratować UPR? Najlepszy oddział partii zabiera głos.
1. Oświadczamy, że wypisane obecnie na stronie www.upr.org.pl władze Unii Polityki Realnej: Rada Główna, Prezes i Konwentykl są uzurpacją osiągniętą drogą gwałtu /intryga/ i działań całkowicie niezgodnych ze Statutem UPR, a więc w sposób sprzeczny z zasadami etycznymi i prawnymi cywilizacji łacińskiej.
2. W związku z powyższym, Członkowie Unii Polityki Realnej mają:
- moralny obowiązek nie uznania uzurpatorów poprzez wstrzymywanie się od czynów, przez które uzurpator zostałby uznany za legalną władzę,
- obowiązek uznawania dotychczasowych władz, o ile postępują one sprawiedliwie,
- prawo i obowiązek przeciwstawienia się uzurpatorom za pomocą zgodnych z moralnością działań.
3. Zarząd Oddziału Nowosądeckiego kieruje do Sądu Naczelnego UPR wniosek o stwierdzenie nieważności Rady Głównej z dn. 9 stycznia 2010 r.
Źródło: http://uprnowysacz.blog.onet.pl
Aby dodać nowy komentarz musisz się zalogować
Jeśli jeszcze nie masz konta
zarejestruj się!
polew jest niesamowity
:)
jakiś PAJAC - MOTYLEWSKI,
wkleił wczoraj info,...że...rośnie poparcie dla UPR...:)))
http://www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=76&aid=8717
ale, że w tym sondażu, takie samo poparcie ma nieistniejący LIBERTAS
to ten "MOTYLEWSKI" nie pisze
:)))
odpowiedz
...po tym, jak bezprawnie wywalono Wojterę? I jakoś też nie wolno było nazywać oszusta oszustem, uzurpatora uzurpatorem. (tj. J. bez-herbu Mikke, gdyby ktoś miał wątpliwość)
Parafrazując:
"Nieprzypadkowo w Statucie UPR znajdują się dwa niesłychanie ważne punkty:
5. Do wypełnienia powyższych celów UPR stosuje środki zgodne z prawem i etyką.
6. Nie jest dopuszczalne podejmowanie działań oddalających od powyższych celów w nadziei, że przyniesie to korzyść w przyszłości.
Punkt szósty w wolnym tłumaczeniu oznacza po prostu, że cel nie uświęca środków. Tymczasem dla pewnej grupy członków UPR cel, jakim było pozbycie się Wojtery z partii był godzien wszelkich środków."
Generalnie wszystki te płacze śmierdzą Kalizmem oraz przypominają pretensje do garbatego, że ma dzieci proste.
A czy nie lepsze dla zdrowia byłoby pogodzenie się z niewątpliwym SUKCESEM, czyli z faktem, że Uczniowie Przerośli Miszcza?
;-)))
odpowiedz
Nie rozumiem histerii kolegi Daleckiego i innych z powodu poniesionej porażki. Coś mi się zdaje, że całkowitą rację ma kolega Jarek, który pisze że to "kalizm".
Dziwię się też, dlaczego uparcie tkwią w UPR zamiast skorzystać z doskonałej okazji odniesienia spektakularnego sukcesu politycznego i wstąpić do nowej, kryształowej ideowo partii WiP w której bez przeszkód można przecież realizować wszystkie genialne koncepcje polityczne pana Janusza...
Skąd ten nagły brak wiary w słuszność swoich racji ? Przecież JKM ogłaszał, że tłumy członków i sympatyków UPR przechodzą do jego nowej partii... Panie Tomaszu, nie zostawajcie za nimi w tyle ! Wstąpcie do WiP! Na co Pan jeszcze czeka ? Czytelnicy gotowi pomyśleć, że pisząc: [...w tym szambie niektórym całkiem dobrze się pływa...] pisał Pan o sobie.
odpowiedz
|
ha ha ha [0]
|
wodnik (wodnik) - 2010-01-29 22:40:29
|
nie ważne czy korwin miał racje i był głownym autorytetem UPR..
tak samo jak freedi mercury nie miał znaczenia w zespole queen :)
bravo major!
brvo demokratyczny UPR!
teraz się usrejcie!
jesteście skanalizowni!
nawet mój chomik na was nie odda głosu, bo lepiej golic małpy!
Idealiści od A-do-C
ni cyca dalej!
:) grzesiu CH kontra UPR ??? 10-0
nie potraficie podniecić małpy, i odstraszacie inteligencje!
jeszcze raz MAJOR BARDZO BRAVO!
I BRVO DLA YETI CO Z WYWODÓW STASIA M. CZYTAJA TYLKO SAMOGŁOSKI!
:D :d :d:d
odpowiedz
| Najnowsze wiadomosci
Skazani na urawniłowkę? Państwo, które pozwala, by tak traktowano zmarłego prezydenta i 95 osób należących do jego ścisłej elity, by w ten sposób prowadzone było śledztwo, pokazuje wszem wobec swoją bezsilność. To nie pozostanie bez konsekwencji. A przyzwolenie społeczne na tuszowanie sprawy przez rządzących wskazuje na brak wśród Polaków poczucia odpowiedzialności za państwo i brak poczucia narodowej godności. To, że ci rządzący nami politycy nie mają honoru, już wiemy. Pytanie, czy honor mają jeszcze Polacy?
Podatek od rybek akwariowych Hodowla rybek akwariowych może zostać opodatkowana - podaje "Dziennik Gazeta Prawna".
Zwykle domowe akwarium z gupikami, mieczykami czy glonojadami to ciekawe hobby. Jednak hodowla takich samych rybek w dużym zbiorniku może skończyć się opodatkowaniem - jak przy prowadzeniu działalności gospodarczej.
Unia Europejska chce nałożyć własne podatki We wrześniu Janusz Lewandowski przedstawi kalkulacje związane z różnymi formami danin i podatków, jakie płacą do wspólnej kasy kraje członkowskie.
Wyłączanie systemu opatentowane… Paranoi patentowej ciąg dalszy – Microsoft opatentował wyłączanie systemu operacyjnego.
Polska odciąży inne kraje - przyjmie więcej imigrantów Polska chce pomóc najbardziej obleganym przez imigrantów krajom Unii Europejskiej i razem m.in. z Francją, Wielką Brytanią, Niemcami, Słowacją oraz Słowenią weźmie udział w unijnym programie relokacji imigrantów - informuje "Metro".
Francja proponuje uregulowanie unijnego rynku surowców Francja wysłała do Komisji Europejskiej szczegółową propozycję w której wzywa do podjęcia wspólnych działań na rzecz uregulowania coraz bardziej niestabilnych rynków surowcowych, zanim kraje ten obejmie przewodnictwo w Grupie 20 potęg gospodarczych, powiedzieli ministerialni urzędnicy.
Gleba, na której rodzi się faszyzm Zastanawiające, jaką nienawiść w człowieku może budzić wolność innych ludzi. „Gazeta Wyborcza” zamieściła relację z akcji łódzkiej straży miejskiej, która usiłowała przegonić z ulicy handlujące tam z „pudełek” osoby, próbując zabierać im siłą towar (ciekawe na podstawie jakiego prawa?). Akcja zakończyła się niepowodzeniem. Pod relacją znajdują się komentarze czytelników. W większości agresywnie i chamsko atakujące handlarzy.
Niemiecki naród na drodze do samolikwidacji Niemiecki naród się kurczy, a społeczeństwo przechodzi jakościowe i kulturowe zmiany w związku z imigracją z krajów muzułmańskich - ocenił członek zarządu Bundesbanku, socjaldemokrata Thilo Sarrazin, prezentując w poniedziałek w Berlinie swą najnowszą książkę.
Place zabaw w kolorach PO W ramach programu "Radosna szkoła" rząd płaci połowę za place zabaw, ale tylko wtedy, jeśli będą z pomarańczowej gumy. Pomarańczowo-granatowe place zabaw mają powstać w 14 tys. podstawówek.
Arma cano - pars nona A więc jednak nie działa?
Szok, prawda? W państwach totalitarnych, gdzie obywatel nie ma prawa się bronić, szaleńcy też urządzają rzezie.
Paranoja sięgnęła zenitu "To pewnie bomba" - zażartował na lotnisku w Rostocku jeden z Niemców, gdy podczas kontroli osobistej, przez którą przechodził włączył się sygnał bramki kontrolnej. Na lotnisku od razu ogłoszono alarm.
Totalna inwigilacja w Meksyku? Pamiętacie Raport Mniejszości, gdzie skanery rozpoznawały w miejscach publicznych ludzi, by wyświetlać im na billboardach spersonalizowane reklamy? Podobnie ma być w Meksyku. Bo ponoć powszechne skanowanie w miejscach publicznych tęczówek ma służyć nie tylko “bezpieczeństwu”, ale i “wygodzie”. Żegnaj 2010, witaj 1984?
Polska donosem stoi Do skarbówki wpływa rekordowa liczba informacji od "życzliwych" - zauważa "Rzeczpospolita". Najczęściej informują o przekrętach podatkowych sąsiadów, byłych małżonków i pracodawców lub konkurencyjnych firm.
Administracja rośnie jak na drożdżach Rząd planuje w ramach pakietu oszczędnościowego zamrożenie płac w sferze budżetowej, ale to nie wystarczy, jeśli nie ograniczy się wzrostu zatrudnienia. W ubiegłym roku przybyło ponad 40 tys. urzędników, z czego ponad 24 tys. w administracji samorządowej i prawie 16 tys. w państwowej.
Słowacja zamierza iść w ślady Singapuru w wojnie z biurokracją Słowacki minister gospodarki oraz były dyrektor agencji reklamowej, Juraj Miškov, zamierza zlikwidować biurokratyczne ograniczenia i złagodzić przepisy prawa pracy, by zachęcić do inwestycji w kraju, który, jak twierdzi, może się stać Singapurem Europy Wschodniej.
Nawet 2600 zł grzywny za sprzedaż "na zeszyt"! - Aby żyło się lepiej! Sprzedaż "na zeszyt" to powszechna praktyka handlowa, szczególnie w niewielkich miejscowościach lub wśród dobrze znających się osiedlowych społeczności. Udzielając klientom kredytu właściciele ryzykują jednak więcej niż tylko niespłacony dług - fiskus może nałożyć na nich mandat nawet do 2600 zł.
Chodź, pomaluj mój świat… urzędniku W chwili, gdy to piszę, 91% osób biorących udział w ankiecie na stronach „Gazety Wyborczej” opowiada się za zabranianiem stawiania reklam na prywatnych posesjach, „bo to szpeci przestrzeń”.
Ratusz miał oszczędzać, a zatrudnił 1,5 tys. nowych osób Pod rządami Hanny Gronkiewicz-Waltz zatrudnienie w ratuszu wzrosło o 1,5 tys. osób. W dobie kryzysu trzeba na gwałt szukać oszczędności, ale burmistrzowie nie przewidują redukcji zatrudnienia
Ziobro idzie po władzę
Zbigniew Ziobro wyraża się jasno ("Te wybory można było wygrać", "Rzeczpospolita", 14 sierpnia 2010): "Jarosław Kaczyński mógł wygrać lewą ręką, gdyby w starciu z Komorowskim mówił o tragedii smoleńskiej i atakował PO za powódź, a nie przemawiał głosem baranka prowadzonego na rzeź przez wiadome siły".
UPR odpowiada na apel posła PiS Ostatnio poseł partii Populizm i Socjalizm, pan Artur Górski zaapelował* do organizacji pozaparlamentarnych o powołanie Ruchu Obrony Podatników. My – członkowie Unii Polityki Realnej – tworzymy taki ruch od wielu lat, działając konsekwentnie na rzecz obniżenia danin publicznych.
|