Prezes Krajowej Rady Notarialnej: Należy wprowadzić limit miejsc na aplikację notarialną

Autor: Gazeta Prawna
Opublikowal: Sławomir Staszak
2010-02-04 15:22:34

Zdanie egzaminu na aplikację prawniczą nie oznacza, że wszyscy muszą rozpocząć szkolenie w tym samym roku. Być może jest to okrutna prawda, ale taka jest rzeczywistość - mówi LECH BORZEMSKI, prezes Krajowej Rady Notarialnej.

ROZMOWA

ARKADIUSZ JARASZEK
LECH BORZEMSKI*

Panie prezesie, samorządy notarialne ograniczają dostęp do zawodu. Nie chcą na przykład dopuścić do szkolenia tych aplikantów, którzy nie znajdą sobie patrona. Kto odpowiada za ten bałagan?

Nie można jednoznacznie odpowiedzieć, kto zawinił. Oczywiście nie zawinili młodzi ludzie, którzy wykorzystali sytuację, zdali egzamin i dostali się na aplikację. Zupełnie czym innym jest kształcenie kandydatów do wolnych zawodów jak adwokatura czy radcowie prawni, a czym innym jest kształcenie przyszłych sędziów i prokuratorów. Dzisiaj bardzo dużo mówi się o dostępie do zawodów prawniczych, ale bez echa przechodzi system naboru na aplikacje sądową i prokuratorską.

Porozmawiajmy jednak teraz o aplikacji notarialnej?

Tak, ale pragnę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Od tego roku funkcjonuje Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury, do której obowiązuje ścisły limit miejsc i dostają się tylko najlepsi kandydaci. Kształci się jedynie tyle osób, ile jest potrzebnych później wymiarowi sprawiedliwości i prokuraturze. Nikt nie zamierza kształcić na pusto i marnować publicznych pieniędzy. Można powiedzieć, że w jakimś sensie jest to zamknięcie dostępu do zawodu sędziego i prokuratora.

Czy chce pan przez to powiedzieć, że przy naborze na aplikację notarialną powinien obowiązywać limit miejsc?

Notariat jest bliżej wymiaru sprawiedliwości, bowiem notariusze pełnią funkcje publiczne, a w związku z tym system szkolenia na aplikacji powinien być bardziej zbliżony do tego, jaki jest w sądach i prokuraturze, niż do tego, jaki jest w zawodzie adwokata i radcy prawnego. Takie rozwiązania obowiązują w Unii Europejskiej. Naszym zdaniem nieuchronne jest wprowadzenie rozsądnego limitu miejsc przyjęć na aplikacje. Limit ten może być np. określany przez ministra sprawiedliwości lub ustalany jako procent wszystkich osób wykonujących zawód. Nie jest to żadne ograniczanie dostępu do zawodu. Jeżeli rzetelnie przeprowadzimy państwowy egzamin konkursowy, to na aplikacje dostaną się osoby najlepsze, które chcą być notariuszami.

Proszę zwrócić szczególną uwagę na ten fragment:

"Naszym zdaniem nieuchronne jest wprowadzenie rozsądnego limitu miejsc przyjęć na aplikacje. Limit ten może być np. określany przez ministra sprawiedliwości lub ustalany jako procent wszystkich osób wykonujących zawód. Nie jest to żadne ograniczanie dostępu do zawodu."

To jest największy absurd, z jakim spotkałem się w tym roku.
Jeśli limity nie są ograniczeniem dostępu do zawodu, to co w takim razie takim ograniczeniem by było?
Do tej pory mówili, że to są uzasadnione ograniczenia w dostępie do zawodu. Teraz twierdzą, że to nie są żadne ograniczenia. Już w drugiej branży spotykam się z takimi twierdzeniami... Są bardziej bezczelni.

Całość tutaj



Komentarze:

Aby dodać nowy komentarz musisz się zalogować
Jeśli jeszcze nie masz konta zarejestruj się!


kto to jest notariusz ??? [1]

Marek Piotrowski (malok) - 2010-02-04 19:11:53

świadek (sprawdzacz dowodów ) do zawieraniu umów. Wirtualny zawód, tak naprawdę nikomu nie potrzebny. Np. do sporządzenie umowy kupna-sprzedaży nieruchomości potrzeby jest licencjonowany świadek z wykształeceniem prawniczym (notariusz ) a do poświadczenia przestępstwa np. morderstwa wystarczy wykształecenie podstawowe . Żyjemy naprawde w pojebanych czasach !

odpowiedz


mimo wszystko podziekujmy Platformie Obywatelskiej [4]

DariuszS (DariuszS) - 2010-02-04 18:01:07


gościu bredzi, bo jest wystraszony,
ale jak się wczytać w artykuł to pisze tam


...Przez dwa ubiegłe lata na aplikację notarialną dostawało się około 300 osób. (...). Ten rok był jednak wyjątkowy. Na aplikacje dostało się aż 1071 osób. Tak skokowy wzrost jest zastanawiający....


otóż, to
PO poluzowała i na aplikację notarialną dostawał się praktycznie, kto chciał...,


a przypominam, że na aplikacje radcowskie w ogóle mają zostać zniesione egzaminy i będzie się dostawał, kto chce...


liczą się efekty.

odpowiedz


Chyba przeoczyliście... [0]

Al Pacino (silesius) - 2010-02-04 19:47:51

...ale parę dni temu reaktywowano Inspekcję Robotniczo-Chłopską:

http://www.infor.pl/monitor-polski,rok,2010,nr,5/poz,48,zarzadzenie-nr-7-prezesa-rady-ministrow-w-sprawie-miedzyresortowego-zespolu-do.html

odpowiedz


Najnowsze wiadomosci

Skazani na urawniłowkę?
Państwo, które pozwala, by tak traktowano zmarłego prezydenta i 95 osób należących do jego ścisłej elity, by w ten sposób prowadzone było śledztwo, pokazuje wszem wobec swoją bezsilność. To nie pozostanie bez konsekwencji. A przyzwolenie społeczne na tuszowanie sprawy przez rządzących wskazuje na brak wśród Polaków poczucia odpowiedzialności za państwo i brak poczucia narodowej godności. To, że ci rządzący nami politycy nie mają honoru, już wiemy. Pytanie, czy honor mają jeszcze Polacy?

Podatek od rybek akwariowych
Hodowla rybek akwariowych może zostać opodatkowana - podaje "Dziennik Gazeta Prawna". Zwykle domowe akwarium z gupikami, mieczykami czy glonojadami to ciekawe hobby. Jednak hodowla takich samych rybek w dużym zbiorniku może skończyć się opodatkowaniem - jak przy prowadzeniu działalności gospodarczej.

Unia Europejska chce nałożyć własne podatki
We wrześniu Janusz Lewandowski przedstawi kalkulacje związane z różnymi formami danin i podatków, jakie płacą do wspólnej kasy kraje członkowskie.

Wyłączanie systemu opatentowane…
Paranoi patentowej ciąg dalszy – Microsoft opatentował wyłączanie systemu operacyjnego.

Polska odciąży inne kraje - przyjmie więcej imigrantów
Polska chce pomóc najbardziej obleganym przez imigrantów krajom Unii Europejskiej i razem m.in. z Francją, Wielką Brytanią, Niemcami, Słowacją oraz Słowenią weźmie udział w unijnym programie relokacji imigrantów - informuje "Metro".

Francja proponuje uregulowanie unijnego rynku surowców
Francja wysłała do Komisji Europejskiej szczegółową propozycję w której wzywa do podjęcia wspólnych działań na rzecz uregulowania coraz bardziej niestabilnych rynków surowcowych, zanim kraje ten obejmie przewodnictwo w Grupie 20 potęg gospodarczych, powiedzieli ministerialni urzędnicy.

Gleba, na której rodzi się faszyzm
Zastanawiające, jaką nienawiść w człowieku może budzić wolność innych ludzi. „Gazeta Wyborcza” zamieściła relację z akcji łódzkiej straży miejskiej, która usiłowała przegonić z ulicy handlujące tam z „pudełek” osoby, próbując zabierać im siłą towar (ciekawe na podstawie jakiego prawa?). Akcja zakończyła się niepowodzeniem. Pod relacją znajdują się komentarze czytelników. W większości agresywnie i chamsko atakujące handlarzy.

Niemiecki naród na drodze do samolikwidacji
Niemiecki naród się kurczy, a społeczeństwo przechodzi jakościowe i kulturowe zmiany w związku z imigracją z krajów muzułmańskich - ocenił członek zarządu Bundesbanku, socjaldemokrata Thilo Sarrazin, prezentując w poniedziałek w Berlinie swą najnowszą książkę.

Place zabaw w kolorach PO
W ramach programu "Radosna szkoła" rząd płaci połowę za place zabaw, ale tylko wtedy, jeśli będą z pomarańczowej gumy. Pomarańczowo-granatowe place zabaw mają powstać w 14 tys. podstawówek.

Arma cano - pars nona
A więc jednak nie działa? Szok, prawda? W państwach totalitarnych, gdzie obywatel nie ma prawa się bronić, szaleńcy też urządzają rzezie.

Paranoja sięgnęła zenitu
"To pewnie bomba" - zażartował na lotnisku w Rostocku jeden z Niemców, gdy podczas kontroli osobistej, przez którą przechodził włączył się sygnał bramki kontrolnej. Na lotnisku od razu ogłoszono alarm.

Totalna inwigilacja w Meksyku?
Pamiętacie Raport Mniejszości, gdzie skanery rozpoznawały w miejscach publicznych ludzi, by wyświetlać im na billboardach spersonalizowane reklamy? Podobnie ma być w Meksyku. Bo ponoć powszechne skanowanie w miejscach publicznych tęczówek ma służyć nie tylko “bezpieczeństwu”, ale i “wygodzie”. Żegnaj 2010, witaj 1984?

Polska donosem stoi
Do skarbówki wpływa rekordowa liczba informacji od "życzliwych" - zauważa "Rzeczpospolita". Najczęściej informują o przekrętach podatkowych sąsiadów, byłych małżonków i pracodawców lub konkurencyjnych firm.

Administracja rośnie jak na drożdżach
Rząd planuje w ramach pakietu oszczędnościowego zamrożenie płac w sferze budżetowej, ale to nie wystarczy, jeśli nie ograniczy się wzrostu zatrudnienia. W ubiegłym roku przybyło ponad 40 tys. urzędników, z czego ponad 24 tys. w administracji samorządowej i prawie 16 tys. w państwowej.

Słowacja zamierza iść w ślady Singapuru w wojnie z biurokracją
Słowacki minister gospodarki oraz były dyrektor agencji reklamowej, Juraj Miškov, zamierza zlikwidować biurokratyczne ograniczenia i złagodzić przepisy prawa pracy, by zachęcić do inwestycji w kraju, który, jak twierdzi, może się stać Singapurem Europy Wschodniej.

Nawet 2600 zł grzywny za sprzedaż "na zeszyt"! - Aby żyło się lepiej!
Sprzedaż "na zeszyt" to powszechna praktyka handlowa, szczególnie w niewielkich miejscowościach lub wśród dobrze znających się osiedlowych społeczności. Udzielając klientom kredytu właściciele ryzykują jednak więcej niż tylko niespłacony dług - fiskus może nałożyć na nich mandat nawet do 2600 zł.

Chodź, pomaluj mój świat… urzędniku
W chwili, gdy to piszę, 91% osób biorących udział w ankiecie na stronach „Gazety Wyborczej” opowiada się za zabranianiem stawiania reklam na prywatnych posesjach, „bo to szpeci przestrzeń”.

Ratusz miał oszczędzać, a zatrudnił 1,5 tys. nowych osób
Pod rządami Hanny Gronkiewicz-Waltz zatrudnienie w ratuszu wzrosło o 1,5 tys. osób. W dobie kryzysu trzeba na gwałt szukać oszczędności, ale burmistrzowie nie przewidują redukcji zatrudnienia

Ziobro idzie po władzę
Zbigniew Ziobro wyraża się jasno ("Te wybory można było wygrać", "Rzeczpospolita", 14 sierpnia 2010): "Jarosław Kaczyński mógł wygrać lewą ręką, gdyby w starciu z Komorowskim mówił o tragedii smoleńskiej i atakował PO za powódź, a nie przemawiał głosem baranka prowadzonego na rzeź przez wiadome siły".

UPR odpowiada na apel posła PiS
Ostatnio poseł partii Populizm i Socjalizm, pan Artur Górski zaapelował* do organizacji pozaparlamentarnych o powołanie Ruchu Obrony Podatników. My – członkowie Unii Polityki Realnej – tworzymy taki ruch od wielu lat, działając konsekwentnie na rzecz obniżenia danin publicznych.