Oświadczenie Ryszarda Sobiesiaka

Autor: Ryszard Sobiesiak
Opublikowal: Krzysztof Jurewicz
2010-02-13 23:41:59

"Jestem prostym człowiekiem, który ciężką pracą, uporem, wyrzeczeniami i determinacją doszedł do majątku. Zaczynając od zera doszedłem do czegoś. [...] Mnie się w końcu udało. Co mi zostało z tamtych czasów - upór i zacięcie, że cudzego nie wezmę, ale ze swojego za darmo nie oddam. Ani złotówki. I została mi jeszcze pogarda do głupich, tępych, albo skorumpowanych urzędników, którzy z zawiści lub chciwości próbują ci odebrać twoją krwawicę powołując się na przepisy, które rzekomo są przygotowywane z myślą o ochronie interesu publicznego."

Wysoka Komisjo

Od ponad pięciu miesięcy ja, moja rodzina i należące do mnie firmy jesteśmy przedmiotem kampanii oszczerstw i nagonki medialnej. Bez mojej winy i woli, nazwisko Sobiesiak stało się instrumentem walki politycznej, prowadzonej bez szacunku dla prawdy, czy dla zwykłej ludzkiej przyzwoitości.

1.To nie moja afera

Chcę stanowczo stwierdzić, jestem człowiekiem uczciwym, nie mającym związku z tym, co funkcjonuje w obiegu publicznym pod nazwą "afera hazardowa". Nie jestem stroną waszej afery. Przez całe swoje życie uczciwie zarabiałem na chleb swoją ciężką pracą. Ani w tej, ani w innej sprawie nikogo nie korumpowałem, nikomu nic nie dawałem w zamian.

Jako polski przedsiębiorca muszę codziennie radzić sobie w absurdalnym świecie wzajemnie sprzecznych przepisów prawnych, pracowicie tworzonych przez posłów i zwalczać bezprawne decyzje podejmowane przez bezmyślnych urzędników, opłacanych także z moich podatków. Zamiast mi pomagać robią wszystko, aby zniszczyć tworzone przeze mnie miejsca pracy, zlikwidować źródła dochodu z tytułu podatków, bo to, że ja zarabiam na swoich pomysłach - kłuje w oczy i przeszkadza. Ludzie pokroju Kamińskiego, chorzy z nienawiści do każdego, komu się udało, dążąc do realizacji swojej chorej wizji mogą wydać miliony z budżetu, aby znaleźć nieistniejącą aferę, nagrać i zmanipulować podsłuchane rozmowy, a ja nie mam prawa zwrócić się z prośbą o pomoc w ratowaniu mojego biznesu przed głupimi urzędnikami do posła. Oni podobno stoją na straży interesu publicznego, a ja jestem przestępcą, będącym zagrożeniem państwa. Pytanie - kto jest większym zagrożeniem dla Polski? Ja, lokalny przedsiębiorca, czy szef służb specjalnych łamiący prawo, zakładający nielegalne podsłuchy, wydający miliony z budżetu państwa na udowodnienie bzdur?

Całość tutaj



Komentarze:

Aby dodać nowy komentarz musisz się zalogować
Jeśli jeszcze nie masz konta zarejestruj się!


Kto zgadnie, co się dziś wydarzyło w UPR? [14]

Anna Orzechowska (annao) - 2010-02-17 23:16:40

http://partiawip.pl/

odpowiedz


Przesłuchanie Ryszarda Sobiesiaka było jego kompromitacją. [10]

Filip Stankiewicz (cobra) - 2010-02-15 15:32:11

Zbigniew Wassermann relacjonuje: Wybuchaliśmy co chwila śmiechem. 28 lat pracy w hazardzie, a on mówi: „nie pytajcie mnie o hazard, bo ja się na tym kompletnie nie znam. Ale wiecie jaki premier Donald Tusk popełnił błąd? Taki, że nie poprosił mnie o konsultację przy tworzeniu ustawy hazardowej”.
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/30764

Oprócz tego Sobiesiak mówił, że nie chce odpowiadać na różne pytania, że pamięta ale nie chce. Niezależnie od jego oceny posłów, urzędników nie powinien świadomie utrudniać śledztwa - zwłaszcza, jeśli jak mówi nie zrobił nic złego.

Pan Siodłak zaraz znajdzie dla niego masę usprawiedliwień, ale nie sądzę żeby ktokolwiek mu uwierzył (zresztą tak samo jak Sobiesiakowi).

odpowiedz


słuchałem Sobiesiaka i w kwestiach jego oceny dotyczących funkcjonowania [25]

DariuszS (DariuszS) - 2010-02-14 02:01:15

biznesu w Polsce w pełni się zgadzam,


bardzo mi się podobało, jak Sobiesiak zwrócił uwagę posłom, że są na jego utrzymaniu...,


wspomniał też, że "agent" Tomek, co kosztował podatników ok. 6 mln zł
to mniej więcej tyle ile jego firmy płacą podatków...


pięknie wytłumaczył "posłom", że wprowadzenie dopłat, spowoduje spadek wpływów do budżetu, bo automaty przejdą do "szarej sfery"


generalnie facet wypadł BARDZO POZYTYWNIE....


oczywiście nie jest kryształowo czysty [fakt, że chciał Córkę wsadzić do Totalizatora]
ale ja go rozumiem,

od 1989 r. w biznesie,
non stop ma problemy z kretynami - urzędasami, więc trochę agresywny...


----------


najbardziej spodobało mi się, jak wspomniał, że ośrodek narciarski jaki wybudował w Zieleńcu swobodnie może konkurować z podobnymi w Austrii,,,

no, ale celem urzędasa w Polsce - jest niszczenie biznesu...,


a jak ładnie wypomniał Wassermanowi, że jest "PRLowskim prokuratorem"...


słowem...


szacunek dla Pana Sobiesiaka !

odpowiedz


macie [0]

michal s (agil) - 2010-02-14 03:10:43

pogarda do głupich, tępych, albo skorumpowanych urzędników, którzy z zawiści lub chciwości próbują ci odebrać twoją krwawicę powołując się na przepisy, które rzekomo są przygotowywane z myślą o ochronie interesu publicznego



Dobry kandydat na przezia z ramienia wip czy upr ;)

odpowiedz


Najnowsze wiadomosci

Amicus certus
Podczas rozmów o obronności Polski pada często stwierdzenie, że w sumie nic nie musimy robić, bo jesteśmy w NATO i jakby co, obronią nas sojusznicy. Dzięki pani prezydent Litwy, Dalii Grybauskaitė (znaczy Grzybowskiej? doprawdy nieuprzejme ze strony Litwinów, że upierają się przy tej swojej dziwacznej pisowni nazwisk), możemy w pełni docenić poczucie humoru osób wygłaszających takie poglądy.

Kilkaset złotych za brak skrzynki pocztowej
Właściciele będą płacić kary za brak euroskrzynek na ich posesji. Takie sankcje wynikają z założeń do projektu nowego prawa pocztowego.

Skazani na urawniłowkę?
Państwo, które pozwala, by tak traktowano zmarłego prezydenta i 95 osób należących do jego ścisłej elity, by w ten sposób prowadzone było śledztwo, pokazuje wszem wobec swoją bezsilność. To nie pozostanie bez konsekwencji. A przyzwolenie społeczne na tuszowanie sprawy przez rządzących wskazuje na brak wśród Polaków poczucia odpowiedzialności za państwo i brak poczucia narodowej godności. To, że ci rządzący nami politycy nie mają honoru, już wiemy. Pytanie, czy honor mają jeszcze Polacy?

Podatek od rybek akwariowych
Hodowla rybek akwariowych może zostać opodatkowana - podaje "Dziennik Gazeta Prawna". Zwykle domowe akwarium z gupikami, mieczykami czy glonojadami to ciekawe hobby. Jednak hodowla takich samych rybek w dużym zbiorniku może skończyć się opodatkowaniem - jak przy prowadzeniu działalności gospodarczej.

Unia Europejska chce nałożyć własne podatki
We wrześniu Janusz Lewandowski przedstawi kalkulacje związane z różnymi formami danin i podatków, jakie płacą do wspólnej kasy kraje członkowskie.

Wyłączanie systemu opatentowane…
Paranoi patentowej ciąg dalszy – Microsoft opatentował wyłączanie systemu operacyjnego.

Polska odciąży inne kraje - przyjmie więcej imigrantów
Polska chce pomóc najbardziej obleganym przez imigrantów krajom Unii Europejskiej i razem m.in. z Francją, Wielką Brytanią, Niemcami, Słowacją oraz Słowenią weźmie udział w unijnym programie relokacji imigrantów - informuje "Metro".

Francja proponuje uregulowanie unijnego rynku surowców
Francja wysłała do Komisji Europejskiej szczegółową propozycję w której wzywa do podjęcia wspólnych działań na rzecz uregulowania coraz bardziej niestabilnych rynków surowcowych, zanim kraje ten obejmie przewodnictwo w Grupie 20 potęg gospodarczych, powiedzieli ministerialni urzędnicy.

Gleba, na której rodzi się faszyzm
Zastanawiające, jaką nienawiść w człowieku może budzić wolność innych ludzi. „Gazeta Wyborcza” zamieściła relację z akcji łódzkiej straży miejskiej, która usiłowała przegonić z ulicy handlujące tam z „pudełek” osoby, próbując zabierać im siłą towar (ciekawe na podstawie jakiego prawa?). Akcja zakończyła się niepowodzeniem. Pod relacją znajdują się komentarze czytelników. W większości agresywnie i chamsko atakujące handlarzy.

Niemiecki naród na drodze do samolikwidacji
Niemiecki naród się kurczy, a społeczeństwo przechodzi jakościowe i kulturowe zmiany w związku z imigracją z krajów muzułmańskich - ocenił członek zarządu Bundesbanku, socjaldemokrata Thilo Sarrazin, prezentując w poniedziałek w Berlinie swą najnowszą książkę.

Place zabaw w kolorach PO
W ramach programu "Radosna szkoła" rząd płaci połowę za place zabaw, ale tylko wtedy, jeśli będą z pomarańczowej gumy. Pomarańczowo-granatowe place zabaw mają powstać w 14 tys. podstawówek.

Arma cano - pars nona
A więc jednak nie działa? Szok, prawda? W państwach totalitarnych, gdzie obywatel nie ma prawa się bronić, szaleńcy też urządzają rzezie.

Paranoja sięgnęła zenitu
"To pewnie bomba" - zażartował na lotnisku w Rostocku jeden z Niemców, gdy podczas kontroli osobistej, przez którą przechodził włączył się sygnał bramki kontrolnej. Na lotnisku od razu ogłoszono alarm.

Totalna inwigilacja w Meksyku?
Pamiętacie Raport Mniejszości, gdzie skanery rozpoznawały w miejscach publicznych ludzi, by wyświetlać im na billboardach spersonalizowane reklamy? Podobnie ma być w Meksyku. Bo ponoć powszechne skanowanie w miejscach publicznych tęczówek ma służyć nie tylko “bezpieczeństwu”, ale i “wygodzie”. Żegnaj 2010, witaj 1984?

Polska donosem stoi
Do skarbówki wpływa rekordowa liczba informacji od "życzliwych" - zauważa "Rzeczpospolita". Najczęściej informują o przekrętach podatkowych sąsiadów, byłych małżonków i pracodawców lub konkurencyjnych firm.

Administracja rośnie jak na drożdżach
Rząd planuje w ramach pakietu oszczędnościowego zamrożenie płac w sferze budżetowej, ale to nie wystarczy, jeśli nie ograniczy się wzrostu zatrudnienia. W ubiegłym roku przybyło ponad 40 tys. urzędników, z czego ponad 24 tys. w administracji samorządowej i prawie 16 tys. w państwowej.

Słowacja zamierza iść w ślady Singapuru w wojnie z biurokracją
Słowacki minister gospodarki oraz były dyrektor agencji reklamowej, Juraj Miškov, zamierza zlikwidować biurokratyczne ograniczenia i złagodzić przepisy prawa pracy, by zachęcić do inwestycji w kraju, który, jak twierdzi, może się stać Singapurem Europy Wschodniej.

Nawet 2600 zł grzywny za sprzedaż "na zeszyt"! - Aby żyło się lepiej!
Sprzedaż "na zeszyt" to powszechna praktyka handlowa, szczególnie w niewielkich miejscowościach lub wśród dobrze znających się osiedlowych społeczności. Udzielając klientom kredytu właściciele ryzykują jednak więcej niż tylko niespłacony dług - fiskus może nałożyć na nich mandat nawet do 2600 zł.

Chodź, pomaluj mój świat… urzędniku
W chwili, gdy to piszę, 91% osób biorących udział w ankiecie na stronach „Gazety Wyborczej” opowiada się za zabranianiem stawiania reklam na prywatnych posesjach, „bo to szpeci przestrzeń”.

Ratusz miał oszczędzać, a zatrudnił 1,5 tys. nowych osób
Pod rządami Hanny Gronkiewicz-Waltz zatrudnienie w ratuszu wzrosło o 1,5 tys. osób. W dobie kryzysu trzeba na gwałt szukać oszczędności, ale burmistrzowie nie przewidują redukcji zatrudnienia